Tego dnia wyjechałam na kolonie. Musiałam aż na dwa tygodnie pożegnać się z moim chłopakiem.
Gdy byłam na miejscu od razu rzucił mi się w oczy przystojny mężczyzna. Tak, zakochałam się. Nie wiem czemu nagle uczucie do mojego chłopaka.. Tak po prostu zanikło... Podszedł do mnie i zaczął rozmowę. Zapoznaliśmy się. Cały tydzień codziennie całowaliśmy się. Mieliśmy razem pokój. Byliśmy dla siebie stworzeni. W drugim tygodniu były odwiedziny rodziców. Razem z rodzicami przyjechał... Mój chłopak ;//
Hej, mam nadzieję że opowiadanie spodobało wam się :) Piszcie w komentarzach czy pisać dalszy ciąg ... :p